UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Gadanie że zawiera się umowy z nierzetelnymi wykonawcami jest nieco przesadzone. Ale od lat nie widziałem, żeby w przetargu na roboty pojawiły się inne kryteria niż: 100% cena. No to jak chcemy mieć wpływ na terminowość skoro nie ma takiego kryterium? Najtańszy wygrywa ! Zamiast 1 roboty musi mieć 2,żeby wyjść na swoje, a raczej się nie rozdwoi, więc musi dobrze zasuwać, jak ma przygotowany front robót, a jak nie to zasuwa na innej budowie. To tak jak z tanimi liniami - są tańsze, ale nie są tak elastyczne i przyjazne dla pasażera. Mają swoje ograniczenia i jak jest powód, to za zwłokę nie ponoszą winy. A kary za nieterminowe zlecenia są, bo sam je raz płaciłem i nie było litości, choć były argumenty, żeby je anulować. No chyba, że tylko wielkim firmom się u nas kary anuluje, a mały przedsiębiorców należy karać przykładnie. Natomiast opóźnienie torowiska rzeczywiście wynikało z upałów. Szyny nagrzewały się do 55C w dzień, w nocy chłodziły do 20C nieustannie pracowały, co utrudnia ich ustawianie nie mówiąc o samym parzeniu w ręce nawet w rękawicy. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Dla takich "fachowców" jak >Mieszkaniec< albo >jar< ujadających na forum, wszystko wydaje się czarno-białe i od razu widzą zastępy winnych, który należy postawić pod mur. Trochę pokory, Panowie. Sprawy na ogół są bardziej skomplikowane niż się nam wydaje. Cierpliwości wszystkim życzę oraz chęci do współpracy i pomocy zamiast do powierzchownego osądzania i szastania karami. Pozdrawiam
fachman