UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zalewanie piwnic najlepiej zgłosić od razu do kierownika budowy i Zarządu Dróg UM, którego jest to inwestycja. Choćby po to by wystąpić potem o odszkodowanie (wykonawcy mają do tego OC). Może się też zdarzyć, że wykonawca nic nie wie o tych drenach i po zakończeniu robót stan się nie poprawi, a będzie za późno na naprawy. Zachęcam do współpracy. Przy takich robotach zawsze jest bałagan i uciążliwość zanim będzie pięknie, bo nie wszystko da się przewidzieć zanim nie wbije się łopaty w grunt. Tam pod drogą biegną sieci nawet i 70-letnie. Bądźmy wyrozumiali dla takich niespodzianek. Lepiej się trochę dłużej pomęczyć niż za 2 lata wchodzić w kolejne remonty, bo coś zostanie w pośpiechu zrobione "po łebkach". Taką niespodzianką jest poprzeczna kolizja z siecią CO, która biegła dużo za płytko i trzeba ją awaryjnie przełożyć głębiej, a to wymaga podjęcia decyzji, uzgodnień, znalezienia na to dodatkowych pieniędzy, sprowadzenia materiałów itp. I dopiero można ruszyć dalej. Czy się to komuś podoba czy nie, wszyscy muszą się uzbroić w cierpliwość. Głowę daję, że nie ma w tym złej woli wykonawców i że też woleliby to dawno skończyć i rozliczyć budowę. A tak, kombinują żeby tego czasu nie stracić bezproduktywnie, przenoszą ekipy gdzie indziej do czasu, gdy będą mieli uwolniony teren, dlatego budowa wygląda na wymarłą.
fachman