UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

bilety na slizgawke to byly w czasach naszego dziecinstwa w PRL, gdzie nie liczyl sie wynik ślizgania, ani slizgający czy odwiedzający, ale sam zamiar ślizgania. Starzy sie w to bawili, ale nie znaczy, ze my dalej musimy. Dzis na slizgawke powinno sie wchodzic co najwyzej za garsc kamyczków, a zarabiać powinno sie na okolicznych innych przedsiewzieciach. Chodzi o to, ze jak bylby bilet na stadion po 100 to nikt juz na nim nie najadlby sie, nie kupil balonika i nie byloby tak licznej imprezy, ze nie wspomne o lepszym sfinansowaniu postępu pilkarza.

turysta