UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ponieważ autor artykułu wykorzystał urywki mojego wpisu, jako motto swych wynurzeń pozwolę sobie na dodanie pewnej konstatacji, która ilekroć mowa w Polsce (Elblągu) o klubowym wyrazie sportu - wywołuje w mej świadomości projekcję filmu o różnej maści cwaniaczkach i mendach społecznych zawiadujących tym procederem i dziwnej bo na wskroś nie sportowej postawie tych że w najmniejszej sferze swego działania. Coś zaś chodzi do ustaw i rozporządzeń i wszelakich ukazów - one są i owszem ale funkcjonują tak jak przepis o korzystaniu z aparatów telefonicznych w samochodach - bo to Polska właśnie. Widzę, że niektórzy mają wiele wątpliwości co do związku sportu z rekreacją i turystyką oraz masowością ich uprawiania. Wzajemność zależna jest prosta - tych wspomnianych zjawisk trudno by szukać w działalności szkół i samorządów a więc czynne uprawianie sportu leży i nie jest w modzie. Czy widzieliście kiedykolwiek animatorów naszego smutnego i niezbyt wybrednego światka w jakimkolwiek obiekcie sportowym czynnie uprawiających rekreację lub jakąkolwiek dziedzinę sportu.

AborygenMiejscowy