UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Panie Redaktorze, moje czepianie się do nazewnictwa ma solidne podstawy, ponieważ nazywanie dróg na różne nieprawidłowe sposoby (E7,K7,E22,K22 itp. ) jest popełniane nagminnie nie tylko przez dziennikarzy, ale co gorsza również przez urzędników w oficjalnych dokumentach. W siłę lobbingu nie wierzę, bo takie działania najpierw trzeba prowadzić, żeby przynosiły one jakiekolwiek efekty. W sprawie przekopu Mierzei, to co najwyżej można sobie popatrzeć na rejs wynajętym statkiem, jak podczas kampanii 4 lata temu. Przed każdymi wyborami poparcie dla przekopu deklarują wszyscy. Sęk w tym że decyzje zapadają gdzie indziej. Podobnie z „ berlinką” , która byłaby pełna TIR-ów, gdyby tylko przejście graniczne po rosyjskiej stronie zostało otwarte, na co czekamy od lat. Nie sądzę, że decyzje o inwestycjach infrastrukturalnych są apolityczne. Wręcz przeciwnie, każdy projekt musi zyskać akceptację ministerstwa, co utrudnia pracę zarówno GDDKiA jak i PKP PLK. Rzecz w tym, że to sprawa lobbingu naszych lokalnych posłów, których obecne przełożenie na władze centralne, mówiąc delikatnie, nie jest największe. Piszę z przekąsem o Zarządzie Województwa, bo to jedyne miejsce, gdzie powinniśmy mieć jakikolwiek wpływ poprzez zasiadanie w nim elblążanina. Tym bardziej że do jego kompetencji należy m. in. transport. Normalnym jest, że najpierw rozlicza się osoby decyzyjne, które mają możliwości, ale z nich nie korzystają.

Francuz