UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie chciałbym nikogo atakować swoją wypowiedzią ale kto i po co powołał do życia organizacje pozarządowe? Nie chcę twierdzić, że wszystkie z nich to dziwnej maści instytucje, synekury dla "byłych lub przyszłych polityków" żyjące tak naprawdę z dotacji, grantów, czy jak tam zwał wpływów z zadań zleconych przez administrację rządową i samorządową. Prowadzą w większości pseudo potrzebne programy, badania, szkolenia i różne takie zaś pracy prawdziwej, efektywnej i przeliczalnej realnie nie ma prawie wcale. Zdaje sobie sprawę, że wszystko to odbywa się w zgodnie z istniejącym prawem a nawet ma wsparcie różnych instytucji państwowych i unijnych. Czepiam się ale chciałbym tylko normalności. Stowarzyszenie, fundacja, zrzeszenie niech żyją ze składek swych członków i pozyskują składki od sponsorów prywatnych, firm a tak naprawdę gros ich funduszy to nasze pieniądze zabrane w podatkach i przekazane im przez samorząd czy ministerstwa. Szanuję Pana Jachimowicza i nie mam mu za złe, że korzysta ze stworzonych możliwości ale to, że coś jest zgodne z obowiązującym prawem nie oznacza, że jest właściwe i etyczne.
człowiek starej daty