UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jeżeli niby odstrasza się dziką zwierzynę z reguły mówi się do dzieci, rodziny - "cofnijcie się do domu, ja to załatwię" więc jakim cudem linię strzału przecięła 5-letnia dziewczynka ? Założę się, że ojciec kretyn strzelał sobie ot tak i postrzelił debil własne dziecko. Musiał się jakoś wytłumaczyć, więc wymyślił dzikiego zwierza podchodzącego do gospodarstwa. Czy policjanci sprawdzili ślady zwierza przed gospodarstwem ? Gdzie stał ojciec ? w którym miejscu przebiegało dziecko ? Skupiacie się na sile z jaką wypychany był śrut, sprawdźcie genezę wydarzenia. Może postrzelił dziecko bawiąc się nieodpowiedzialnie bronią. Znając naszą dochodzeniówkę i tak winny będzie wymyślony zwierz, który pewnie widząc muszkę wycelowaną w siebie, szybko przesunął się za dziecko. Poza tym postrzelone płuco ? Na jakiej wysokości oddawał strzał ten ojciec ? Na wysokości swojego pasa ? Płot jest z reguły nieco wyżej. .. jeżeli nie było płotu, to w co on strzelał ? W dzikiego bobra ? Psa ? Kota ?! Jaja, ludzie jaja. ..

jajajakberety