UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jednym przeszkadzają biegające psy, innym głupawe mamuśki i ich dzieciarnia, które też biegają i wrzeszczą ile sił w płucach. W tekście poruszana jest sprawa kadyn. Komu się nie podoba, że ludzie na dzikiej plaży puszczają psy, niech pojadę na przystosowaną riwierę, gdzie psów wprowadzać nie można. Nie zawsze trafi się na odpowiedzialnego psiarza, tak samo jak na nieodpowiedzialną matkę. Też klnę na jednych i drugich, mimo, że mam w domu dwa psy i dziecko, nie opowiadam się tylko po jednej stronie. Inną sprawą jest to, że ludzie uważają, że ludzie uważają, że psy to tylko syf i bród. Mam pytanie do tych osób : Ile razy w roku się człowieku odrobaczasz? Bo ja swojego psa conajmniej 3 raz. W takim momencie, to człowiek jest większym zagrożeniem, dla innych, bo jest potencjalnym siedliskiem zarobaczenia, co dla dzieci może być bardzo niebezpieczne. Poczytajcie o tym ile psów ratuje ludzkie życie, ile pracuje jako psy terapeuci, pomagają chorym dzieciom na zajęciach dogoterapii. Nie życzę nikomu, żeby musiał przechodzić przez tego typu rzeczy, ale może wtedy ci wielcy przeciwnicy docenili by ile taki czworonóg może dla człowieka zrobić dobrego. Tak jak psy potrafią się szarpać na piachu, tak samo ludzie. Tak samo jak pies może zaatakować człowieka, tak samo, może Cię złapać jeden czy drugi wieczorem przy bloku i skończysz w szpitalu