UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

ja zdawałam 2 razy. za drugim razem się udało. Poznałam tylko jednego egzaminatora-pana Ryszarda K- to chyba ta niedotleniona zrzęda? Ciągle pytał czy aby na pewno go rozumiem, narzekał na wszystko. .. Z tych całych nerwów popełniłam kilka błędów i myślałam, że nie zdałam. .. Ale nadal siedziałam na miejscu kierowcy. .. Po przyjechaniu do ośrodka rozmowa umoralniająca. .. i gdzieś tam między słowami, że wynik jednak pozytywny. Zaczełam się cieszyc a on powiedział, że nie ma z czego. Tak mnie zakrecił, że dopiero jak odebrałam prawko uwierzyłam, . że zdałam. .. Mimo wszystko uważam, że egzaminator nie był taki zły- było w nim widać wole pomocy. I nikt niech nie mówi, że nie zdał za kierunkowskaz czy nawet za przejechanie jakiejs linii bo egzaminorzy czuja nasze nerwy i przymykaja na to oko. .. .I nikt niech nie mysli ze po 30 h zda. .Tak potrafia tylko nieliczni. .. Lepiej wykupic wiecej godzin zamiast wydawac na oblane egzaminy i idac na egzamin miec pewnośc, ze umie juz jezdcic na tyle by miec prawko. .. Ja gdy szłam tak właśnie czułam a mkałam zasobą dużo wiecej wyjezdzonych godzin. .. :)

xyzxyz