UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Niejednokrotnie i krytycznie wypowiadałem się o różnych, bardziej lub mniej udanych, propozycjach elbląskich pozarządowców. Sprawa Inicjatywy Obywatelskiej nie jest ich własnością, ale na pewno tematem, który będzie obowiązywał w naszym samorządzie, wcześniej czy później. Wiele miast ją wprowadza. Bo:z jednej strony-jest kulminacją aktywności lokalnej, a z drugiej-realną pomocą dla władzy miejskiej, która powinna mieć możliwośći koncentracji na sprawach zasadniczych, np. na rzeczywistych inwestycjach i pracy, a nie na pozorowanych, ale kosztownych. Niestety w Elblągu to EPT i Centr. Logist. Powinno się znaleźć odpowiedź na przyczyny elbląskiego wyludnienia(w ciągu 10 lat-o 7 tys. mieszk. ). Wracając do Inicjtywy:niedawno w "Dz. Elbl. " dawałem przykłady budżetowe w odniesieniu do nakładów na inwestycje na 2010rok. Wynoszą one 200mln zł. Proponowałem więc, aby w ramach Inicjatywy przeznaczyć na obywatelskie wnioski 5 lub 10% tej kwoty, czyli 10 lub 20mln. To musiałoby być legislacyjnie umocowane, ale zdaniem byłego przewodniczącego Komisji Infrastruktury jest realne. Kto, bardziej od mieszkańców, ma wiedzieć, co jest w ich opłotkach najważniejsze. Natomiast pierwszą wypowiedź, negującą potrzebę Inicjatywy, bo wszystko to spełni pojedyńczy radny-jako były radny pozostawiam bez komentarzy.

Ryszard Klim