UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To dobrze, że fasada Domu Mennonitów doczekała się remontu, wykonanego przez poważną firmę. Remont stolarki też był potrzebny, szkoda tylko, że zamiast sięgnąć do dokumentacji fotograficznej z terenu Elbląga, opracowań Rennschmidta i Dethlefsena, nadano drzwiom kiczowatą formę, inspirowaną barokiem, lecz nie mającą nic wspólnego ze świetnym stolarstwem z terenu Prus Królewskich. Trudno krytykować odsłonięcie tablicy, ale może byłoby właściwsze odtworzenie napisu "KiRCHE DER MENNONITEN", znanego z zachowanego fragmentu nad wejściem i potwierdzonego przez Fuchsa w 1821 r. Pieniądze zainwestowane przez miasto w tablicę mogłyby wiele pomóc na przy wspomnianej ulicy Warszawskiej na Wyspie Spichrzów, gdzie w zabytkowym kompleksie budynków dawnego zakładu ślusarskiego dogorywa najpiękniejszy zabytek elbląskiej secesji - zespół kutej dekoracji obejmujący świetną kutą brama wjazdową, drzwi i drobniejsze elementy. Powinny one zostać niezwłocznie zakonserwowane i pozostać na miejscu - przecież to samo centrum miasta, a dla wielu przyjeżdżających pierwsza wizytówka miasta. Z nieznanych powodów zabytkowy zespół ślusarni (tuż obok kościoła mennonickiego z 1900r. obecnie polsko- katolickiego, odwiedzanego przez tych Mennonitów, którzy pamiętają rodzinne strony) mnie został jeszcze wpisany do rejestru zabytków. Czyż nie należy najpierw zatroszczyć się o szczególnie cenne i rzadkie w Elblągu oryginalne zabytki, a później fundować nowe tablice?