UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Tak zgadza się, pamiętam jak Janusz H. sprawował opiekę od czasu do czasu za swoją mamę podczas spotkań oazowych (która była katechetką w latach 80tych, a po przemianach już nie- bo wykształcenie nie pozwoliło) i bił dzieci, upokarzał i ubliżał w sposób niegodny chrześcijanina. Nie wspominam tamtych spotkań katechetycznych najlepiej - prawdziwa trauma. Nigdy nie poprę tak zakłamanej i obłudnej osoby.
Nie popieram Janusza H.