UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Wiedziałem, że to nie będzie moje ostatnie słowo. Po pierwsze: nie chodzi o to, by wyrzucać Nowińskiego i Sielewicz - gdyby nie ten duet mielibysmy martwy WOK,a nie prężną placówkę z pieniędzmi i rozmachem. W WOK brakuje jednej rzeczy - wiary w kulture i misję kulturową - liczy się pieniądz. Tak bardzo liczy się pieniądz, że sekcje artystyczne plastyczna, fotograficzna, czy teatralna są tylko pretekstem, by mieć tanich ludzi do obsługi. Pan Dyrektor zdaj się zapominac, że by mieć elitę trzeba ją wychować, dac wzory - nawet nie chodzi o elite, tylko o ludzi, z potrzebami kulturalnymi - w rozbudzeniu takich pomagają sekcje, zajęcia - nudna, nieefektowna praca organiczna, której plony będziemy zbierać w perspektywie pokolenia, a nie miesiąca. Niestety z tego co do mnie dochodzi to WOK traktuje ludzi, którzy chca zrobić coś dla miasta, dla siebie z buta (patrz plastycy, grupa teatralna - ale za to SML (Sojusz Młodej Lewicy) nie ma kłopotów w kontaktach z WOK. Dość zapytać pana dyrektora dlaczego wyjeżdża z Eg Kasia Janusz, pracująca przy Scenie na piętrze - przyjechała do nas z Wrocławia, więc nie jechała po karierę, ale raczej z pozytywistycznym nastawieniem, by wychowywać, działać. Zrezygnowała... Pytam się dlaczego - jeśli pracowała w placówce dla kórej 300 zł to nic - a jednak miała trudność, wielkie trudności? Pan Nowiński chciałby być sprzedawcą towarów luksusowych - zgadza się - dla niego liczy sie marka - nie będzie dawał pieniędzy na coś co nie przyniesie wymiernych korzyści w ciągu roku. PS. nie jestem w jakikolwiek związany ze Secną na Piętrze, by nie było że wylewam własne żale do dyrekcji.

Cypodor