UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Sista. Uwierz mi że i mi chce się czasami śmiać, jak widzę dwie babeczki w wieku około 60 lat, zapierdzielające z tymi kijkami. Kijki czasami w ogóle nie dotykają ziemi a po prostu są niesione ruchami rąk. Ale ta moda, pozwoliła wielu z tetryczałym dziadkom oraz babciom i nie tylko bo i młodzi ludzie to robią, wyjśc na świat z domowego zacisza. Jeśli coś kogoś psychicznie podbuduje i zmobilizuje aby zacząc się ruszać, to przyznam szczerze że nawet ja założył bym obcisłe getry męskie, obcisłą koszulkę z wycięciem na odstający brzuszek i ruszył bym czym prędzej na ścieżki. A tam zapewne nie jedna babcia oraz dziadek z kijkami popatrzył by na mnie z uśmiechem i przymrużeniem oka, oraz pozytywem, że ten człowiek nie patrząc na innych coś ze sobą robi. Jeśli ktoś lubi spędzać czas w taki sposób, to jest to ogromny pozytyw dla ciała i ducha. Mnie jedyne co na prawdę śmieszy to ludzie jacy pośród smrodu potu i w pomieszczeniu zamkniętym biegają na tych automatycznych bieżniach, i płacą za to chore pieniądze. Tyle wolnej przestrzeni w koło, świeże powietrze a oni, na siłownie i wąchają smrody oraz wyziewy pseudo biegaczy i "koksiarzy" jacy pod wpływem wysiłku, nie raz puszczą przysłowiowego "bączka". :-)

Krzysztof M.