UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tradycja to może nie, ale problemy z niskim zaludnieniem obszaru Elbląga, okolic, zwłaszcza Prus Wschodnich były prawie zawsze. Od zarania dziejów do XX w. Z tym że kiedyś spowodowane były wojnami, chorobami, epidemiami dżumy i cholery itd. Świadczą o tym do dzisiaj tzw. cmentarze zarazy, jak ten jadąc z Tolkmicka do Pogrodzia, czy kominek moru w sieni elbląskiej w kamieniczce przy Św. Ducha 3.Dlatego począwszy od księcia Albrechta, poprzez elektorów brandenburskich i monarchów pruskich - na nasz teren zapraszani byli wszyscy - wygnańcy i odszczepieńcy religijni jak hugenoci, protestanci z Salzburga, bezżeńcy, mennonici, starowiercy, Żydzi i inn. I stanowili wcale zgodną mieszankę wyznaniową. Od drugiej połowy XIX w. zaczęły problemy z pracą i jak się okazuje - trwają do dzisiaj. Ale coś wydaje się, że dawniejsi decydenci przykładali więcej uwagi by problem ucieczki młodych ludzi ograniczyć.

w.o/j.o.