UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nadal Elbląg broni się przed nową władzą a wynika to głównie z tego, że towarzystwo wzajemnej adoracji za dużo straciłoby na zmianie i opcji i rządów niby lewicowych, których główna zasługa i osiągnięcie to trwanie na stolcu. Mizerny obraz dokonań miasta ostatnich lat, liczne nietrafione inwestycje i jego pauperyzacja doskonale obrazują ten trend o wymiarze – constans. Może pan N nie jest moim idolem i oczekiwałbym dla Elbląga wielce profesjonalnego i doświadczonego samorządowo garnituru, ale osoba ta na tle pozostałych ewentualnych kandydatów jawi się niczem mąż opatrznościowy. Natomiast brak zasług dla Elbląga (który tak tu apologeci władzy podkreślają) innej opcji jest tylko i wyłącznie efektem nie tyle braku takowych, co kompletnego samouwielbienia i bałwochwalczego utrzymywania władzy jednej opcji a właściwie koterii i kompletnej abnegacji 80 % Elblążan, którzy totalnie olewają wszystko, co się wokół nich dzieje. I to właśnie oni są zakałą tego miasta, ponieważ ich ambiwalentny stosunek do otaczającego świata i władzy dawał przez wiele lat legitymację bylejakości.

AborygenMiejscowy