UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Aby elbląskie łyżwiarstwo odżyło trzeba takiego pasjonata jak trener Kazimierz Kalbarczyk, o którym wspomniała pani Lusia. Codziennie widziałem z jaką pasją trenował zawodniczki Olimpii, czy to lato, czy to zima. Spod jego ręki wyszły wszystkie najlepsze polskie panczenistki: Seroczyńska, Pilejczyk, Mroske, Ryś, Białkowska, Korowicka i wiele, wiele innych. No i trzeba krytego toru łyżwiarskiego, Elbląg sobie na taki zasłużył, tutaj może swoją aktywność wykazałby Prezydent Miasta. Pani Lusi sto lat, dostarczyła mi Pani wielu fantastycznych sportowych wrażeń, podziwiam Pani postawę i podejście do sportu i do życia. Mało dziś takich postaw, teraz to Justyna Kowalczyk w taki sposób się prezentuje - do sukcesów prowadzi ciężka, katorżnicza harówka. Pani Lusia to potrafiła, pod koniec swej kariery objeżdżała dziewczyny które mogły być jej córkami.
MirCrow