UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Grzegorza Nowaczyka nie znam jako polityka, ale od kiedy bawię się grą w tenisa to pamiętam, że Grzegorz bywał często na treningach i raczej z wyborami tego bym nie wiązał, lecz z upodobaniem do tej dyscypliny sportu. Możliwe, iż tytuł artykułu nie jest najbardziej szczęśliwy, no cóż tak bywa. Organizator na początku rozgrywek ustala regulamin, być może zasadnym jest, aby zawodnicy z licencją na poziomie II ligi i wyżej rywalizowali między sobą. Co do niedozwolonych okładzin - uważam, że sport to między innymi równe szanse, wynikające z obowiązujących wszystkich jednakowych zasad. Miałem okazję pokrótce organizatorom przedstawić problem i obiecałem, że złożę stosowną dokumentację w tym zakresie. Zresztą ci co byli na turnieju orientują się co do istoty problemu, a zapewne będziemy jeszcze o tym dyskutować. Zaniepokoiło mnie natomiast, iż tzw. domorośli specjaliści od tej dyscypliny, szczególnie zainteresowani rozwikłaniem problemu podczas turnieju, nie mają pojęcia o przepisach, jednakże zachowują się tak jakby byli w posiadaniu pełnej wiedzy. Jednocześnie zapraszam (mimo że jestem osobą całkowicie postronną) wszystkich czytających, a interesujących się tenisem, na kolejne turnieje, uczestników imprezy przybywa, naprawdę bardzo fajna zabawa. Żałuję, iż sam nie mogę bywać na każdym turnieju. Pozdrawiam. JR.
skorpion2222