UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jakiś anonim, w trzecim chyba komentarzu, nazywa "głupkiem" inną osobę. Odnoszę wrażenie, że jest to bezimienny policjant. Na dodatek: niedouczony policjant. Nie potrzeba jakiejś specjalnej wiedzy, umiejętności wróżenia z fusów lub kart, albo zdolności jasnowidzenia do ustalenia sprawcy bez. Policjantowi niezbędna jest natomiast umiejętność logicznego myślenia. Gdyby tak tylko pomyślał: skoro samochody otarły się, to pojazd sprawcy też jest uszkodzony. Trzeba sprawdzić w warsztatach, na podwórzach przy trasie, w garażach i innych miejascach gdzie można wyklepać blachy i położyć lakier. Na przykład, bo opcji jest więcej. Sprawca pewnie już kiedyś komuś zalazł za skórę. więc jakiś rozżalony chętnie na niego doniesie. Polcja na całym świecie korzysta z usług "kapusiów", "uszu", "kapci", czy jak ich tam jeszcze nazwać. W każdej plotce jest ponoć ziarno prawdy, więc i plotki należy sprawdzać. Dopisz sobie, anonimie, co jeszcze chcesz. Wszystko zależy od wyobraźni i od tego, czy ktoś myśli. Szukanie świadków na takiej "autostradzie" jest z pewnością pomysłem najbardziej chybionym, choć i tego nie powinno się zaniedbać. Koniec odprawy.
praktyk