UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
ranking jest układany wg wzoru, w którym jednym ze składników jest liczba uczniów szkoły- to oczywiście ma wpływ na wyniki, ale wszystkiego nie wyjaśnia. w Elblągu nie ma jednego liceum, które jest "kuźnią olimpijczyków"- w ubiegłym roku mieliśmy dwóch laureatów olimpiady historycznej z Elbląga z I i III LO. Nie ma jednak regularnej powtarzalności sukcesów. Nauczyciele są zajęci pracą wychowawczą, przygotowaniem uczniów do matury, a przygotowanie ucznia do olimpiady wymaga zaangażowania. Jeżeli nauczyciel rzeczywiście poświęcił sporo czasu i wysiłku, a sukces będzie interpretowany tylko jako sukces zdolnego ucznia albo "łut szczęścia" to nie można się dziwić, że następnym razem nauczyciel zacznie się zastanawiać nad sensem zaangażowania- magiczne słowo misja nie przekłada się na konkretną wartośc nabywczą. Jeżeli sukces nie przełoży się na nagrodę, zwiększony dodatek motywacyjny, to chyba pasja z czasem przygaśnie? chyba, że komuś naprawdę wystarczy satysfakcja- szczerze podziwiam. Czasami kończy się to jednak tak, nie tylko zresztą w Elblągu, że ze zdolnym uczniem pracuje nie nauczyciel w szkole, tylko inny nauczyciel podczas korepetycji. Nie wiem jak jest w innych miastach, ale chciałabym przeczytać co roku w relacji z dnia KEN informującej o nagrodach dla elbląskich nauczycieli taką notatkę: nauczyciel X za uzyskanie wysokich wyniki w olimpiadze. .. w roku. ..