UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

No jeśli dla was SPECJALIŚCI nakład inwestycyjny = wartość rynkowa to nie dziwię się sufitowym rozliczeniom -rodem z zeszłej epoki. A to że się tak to robi wcale nie znaczy, że jest to zgodnie z logika i ekonomią robione. Typowy kanon minionej epoki. Złote klamki i fontanny z zegarami też doliczacie?

AborygenMiejscowy