UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Do "garści" AborygenaMiejscowego dorzuciłbym coś, co stanowi także o wyjątkowości Naszego Miasta: unikalny w skali kraju sklep - elbląskie "DELIKATESY" przy ulicy Hetmańskiej, w których, jak widać po wystroju wnętrza, historia zatrzymała się na latach 60-tych, i w których to można nadal napić się piwa i wódki pod tzw. "łokciem". Eksponowanie tego miejsca jest ze wszech miar zasadne: nie wymaga nakładów finansowych na tworzenie skansenu, ponieważ on już jest, a także znając tkliwe uczucie naszych rodaków (a także przedstawicieli innych nacji, np. skandynawów czy braci germanów) do różnego rodzaju płynów procentowych, może stać się mekką, do której będą ciągnęły z Polski i ze świata, rzecze turystów spragnionych (dosłownie także) kontaktu z tym reliktem minionej epoki. Rozwinie się hotelarstwo i restauratorstwo, a kasa Magistratu i kieszenie elblążan zaczną pękać w szwach od nadmiaru euro. Na zdrowie.
paterek