UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

a my slub bierzemy w tym roku. kase mamy juz odlozona ale i tak odkladamy dalej. zalatwianie i decydowanie sie na pewne kwestie nalezzaly oczywiscie do mnie i narzeczonego. rodzice nic sie nie wtracali, chociaz nie ukrywam ze prosilam o pomoc i rodzine i znajomych w znalezieniu dobrej kucharki, orkiestry itp. takie cos zawsze sie przyda. suknie bylam wybierac razem z mama i siostra i to wlasnie mama zaproponowala ze za suknie mi zaplaci. ze chociaz tyle ile moze to chce mi pomoc bo wie ze i tak duzo wydamy a mlodym jak to mlodym kasa sie przyda. poczatkowo nie chcalam ale pozniej zrozumialam ze wyrzadzam jej w pewnym sensie krzywde. wiec jesli rodzice chca pomoc to niech pomga ale w drodze rozsadku. nie moga placic za wszystko. to jest moje zdanie. a jak mialabym brac slub pod presja (nie mam nic do powiedzenia w kwesti wesela) to wolalabym poczekac, uzbierac i wyprawic wesele o jakim marze! albo zrobic male skromne i tyle.

dnigga