UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Co to za różnica kawa, czy torebka na biurku? Uczeń ma swoją strefę przy swojej ławce, a w okolicach biurka nie ma czego szukać. Jak może podchodzić nieproszony? Albo jak może wyciągnąć rękę w stronę biurka? Ma prawo podejść do tablicy, nic więcej. Gdyby zginęło coś np. pieniądze, które zbierała od klasy np. na kino lub biżuteria, którą akurat właśnie pani zdjęła, ponieważ spuchły jej palce, to też byłaby jej wina? Uczeń do szkoły uczęszcza po to, aby się uczyć, a nauczyciel, aby nauczać. Pomyliły się wszystkim role, które wykonujecie? Nikt nie ma prawa nikogo oskarżać zaocznie, ani nauczyciela, ani ucznia. A tym, którzy robią to nieustannie proponuję, aby zabrali się do pracy lub niesienia pomocy innym i przestali napiętnować poszkodowanych.
diabełek