UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

do ket i anonima: tak się składa, że też jestem z tzw. "branży", więc wiem, że to nie jest lekki kawałek chleba. Niemniej pedagog wchodzący do klasy z nastawieniem "idę do małpiarni" jest dla mnie żałosną imitacja tego co miało być nauczycielem. To nie jest zawód dla wszystkich. Jeżeli decydowałeś/decydowałaś się na taki zawód, szczególnie w ostatnich latach to dokładnie wiedziałeś/aś "czym to pachnie". Zamiast zniżać się do poziomu nastolatka (bo według mnie podejście osoby mówiącej o ZOO i małpiarni tym właśnie jest) może czas na edukacje w kierunku pracy z trudna młodzieżą i oporem w grupie? Czasy się zmieniają i rola pedagoga też. Polecam wykłady doktora Jacka Pyżalskiego. Może to Wam otworzy oczy na fakt, że to też są dzieci, jakie by nie były to jednak dzieci, a nie zwierzęta. I co może być dla niektórych zaskoczeniem, z taka młodzieżą też można współpracować. Wystarczy trochę wiedzy, a przede wszystkim chęci do jej zdobycia.

Tass