UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ja w wieku studenckim nie widziałam o istnieniu tabletek nasennych, no ale lubiłam takie rózne zamieszania, jak noc sylwestrowa. I Monice też tak radzę :) Gdy przeczytałam: "W tym roku spędzę Sylwestra inaczej. ", już, już myślałam, że dziewczyna zmądrzała i chce się zabawić, uczcić Nowy Rok, nową nadzieję, a tu: "Będę się opiekować dziećmi znajomych. " O Boziu, kobieto, z takim nastawieniem skazujesz się na tabletki nasenne do końca życia. No chyba, że jakiś szczęśliwy, traf, szczęśliwy zwrot, którego Ci życzę.

am