UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
I co by nie gadać - a gadać trzeba, bo z tego rodzą się pomysły i kuksańce dla władzy, która zawsze musi być w kursie dzieła - wszystko zależy tylko i wyłącznie od tej ogromnej grupy głuchoniemych, którzy zawiadywanie swoim jestestwem powierzyli w 100% przepadkowi i ludziom tylko przez przypadek nazywanych samorządem, bo to przewrotne określenie odnosi się i odwołuje do zupełnie innych racji, wymagań i oczekiwań, ale także obowiązków i ciężkiej pracy. Jak na razie ta ogromna populacja (80 % urnochodów) zdaje się na przypadek narażając nas ( tych, którzy nie chcą być bierni) także na konsekwencje tego dość dziwnego podejścia do rzeczywistości. I dopóki ta rzesza nie przejmie postawy czynnej uprawiania czynności życiowych, nasza rzeczywistość składać się będzie z miernych wyników i posunięć. Bo tam gdzie nie ma rzeczywistej konkurencji rodzą się czarne i czerwone demony jedynie słusznych racji.
AborygenMiejscowy