UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jako wieloletni wędkarz i smakosz ryb uważam, że zagrożeniem nie jest wybór konsumentów, ale kłusownictwo (głównie jeśli chodzi o wody słodkie) i gatunki inwazyjne. Ryby kupowane w celach spożywczych to głównie ryby atlantyckie (mintaj, makrela, łosoś) i egzotyczne typu panga czy tilapia. Nie przesadzałbym z tragicznym stanem naszego rybostanu, który co prawda daleki jest od ideału, ale na pewno nie jest bliski zagłady. O stan rodzimych gatunków ryb dba PZW wspólnie z PSR poprzez odpowiednie regulacje i limity połowów. Poprawia się przy tym świadomość polskich wędkarzy i coraz mniej jest wśród nich "mięsiarzy". A jeśli ktoś łowi ryby bez zezwolenia, niewymiarowe lub objęte okresem ochronnym to jest zwykłym przestępcą i należy go traktować jak każdego innego złodzieja.