UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Dziadku. .. poziom polskiej edukacji w dziedzinie kultury współczesnej jest żałosny. Sztuka i jej historia konczy się w naszym modelu na impresji Moneta. Ludzie tak przygotowani wchodzą w obręb kultury i jej nie rozumieją. Pochodzą z innego świata, z innej ikonosfery. Gdyby zadać pytania co to jest environment, instalacja, arte povera, minimal - wzruszą ramionami. "Do mnie to nie przemawia", "takie coś to i ja mogę zrobić"- oto popularne klucze do poruszania się we współczesnej kulturze. To postawa dziecka we mgle, którego nikt już za rączkę nie trzyma i owo rozpłakane dziecko, zbuntowane i rozżalone pluje naokoło, że chcą mu zrobić kuku. Tak jak nalezy nauczyć się liter, by umieć czytać, to tak by poruszać się w meandrach współczesnej kultury i sztuki nalezy nauczyć się dostrzegać w czesto niepozornych działanach zamysłu artysty. I odwrotna postawa - "znam literki" ! - ale tego trudnego wyrazu nie przeczytam, bo go nie rozumiem. Nie bo nie! Nie przemawia do mnie i tyle! Minister Zdrojewski na którymś z Salonów Polityki postawił tezę, że mamy 2 pokolenia stracone - kompletną czarną dziurę w edukacji kulturalnej. Dwa pokolenia, które żyją w społeczeństwie ale nie rozumieją tego, co się wokół nich dzieje. Wystarczy, że umieją obsłużyć bankomat.
JD