UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
przypadków widziałem wiele, a wy ciągle się zachowujecie jakby schronisko było najgorsza rzeczą która trafia się zwierzakom. Ile jest historii o utopionych szczeniakach kociakach? ile psów zdycha z głodu przywiązanych do jakiegoś drzewa w lesie? W porównaniu z takimi perspektywami schronisko nie jest takie złe bo daje im szanse na przeżycie. piszesz o zmianie w psychice zwierzęcia w związku z tym że siedzi w klatce. owszem pewnie i takie są, ale zwierzęta maja tez to do siebie ze przy odpowiedniej opiece potrafią się wyleczyć i obdarzyć ponownie człowieka uczuciem. chcesz przykładu? bokser tydzień przywiązany do drzewa. wychodzony, zapchlony, ledwo trzymający się na nogach. miał być uśpiony ale mój kuzyn, weterynarz, wziął go do domu. teraz pies ma się dobrze i nie widać po nim nawet żadnego uszczerbku związanego z tamtymi wydarzeniami. piszecie o kontroli rozrodu zwierzaków w Polsce. jakiej kontroli skoro polowa z was nawet psa nie ma zaszczepionego albo zarejestrowanego?! co do zmian u zwierzaków niewykastrowanych, które nie maja potomstwa nie widzę ich, a znam sporo takich przypadków. Za to owszem widzę jak czasami zmienia się zachowanie zwierząt po kastracji. wszystko zależy od zwierzęcia. Swoje wypowiedzi opieram na tym co widzę na co dzień a nie na artykułach z internetu, zwierzęta są w moim życiu odkąd pamiętam, źle nie mają, tętnią życiem i radością. hmmm. .. wiec może jakąś wiedzę na ten temat mam. .. Kończę już tą dyskusje bo nie podajecie żadnych nowych argumentów.
Kundel