UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
O co tu chodzi? Każdy z nas dysponuje pewną wartością rynkową, jedni towarem inni siłą roboczą wycenioną w postaci angażu. Pracodawca i pracownik obwarowali tą wartość w umowie. W niej nie było mowy o dziale w zysku, który w całości należy do pracodawcy i on decyduje o jego przeznaczeniu. Niby nie ma analfabetyzmu, ale jakoś tak pachnie komuną i zachłannością, która nieciekawie się zakończyła. Poza tym na zachodzie związek zawodowy pokrywa ze swojej kasy straty płacowe pracowników strajkujących, u nas pewnie związek by splajtował.
karjak