UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Masz rację 11daek, że przyznałeś się, jesteś "zły i zepsuty". I przez to nie możesz stać się lepszy mimo naśladownictwa osoby Jezusa{bo go nie znałeś tylko bajek się naczytałeś}i niewiele to da. No, poza jednym. Stałeś się ignorantem{osobą ślepą duchowo}. Tak więc jako osoba "zła i zepsuta" nie oczekuj zaufania, bo popełniasz błąd "niewiedzy"{wiesz, że dzwonią tylko nie wiesz w, którym Kościele}. Po pierwsze:Jezus nic nie powiedział. To autorzy Ewangelii włożyli w usta tej postaci fikcyjne dialogii dla takich starożytnych 11daeków. To prawda. Śmierć Jezusa to fakt, proces sądowy to fakt. A jeśli sięgasz do faktów i historii się odwołujesz to odpowiedz na pytanie. "Za co w procesie rzymskim Jezus został skazany na najwyższy wymiar kary"?Trochę Ci podpowiem. Razem z nim ukrzyżowano jeszcze dwóch innych. Ich ukrzyżowano bo podobno popełnili przestępstwo. Jakie?Jezus na pewno nie został skazany za to, że powiedział "Ja jestem drogą, prawdą i życiem". Oj, 11daek Jezus też nie oddał swego syna na śmierć. I nie licz, że Ciebie śmierć Jezusa uchroni od Twojej własnej śmierci. Budda głosił swoje nauki 500 lat przed Jezusem i to Jezus mógł uczyć się buddyzmu a nie Budda podstaw chrześcijaństwa.
Fabricator