UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

No właśnie, jak zauważyła słusznie "Lena" (nie daj Boże Magda), Agnieszka Osiecka napisała całą masę bardzo pięknych, kobiecych tekstów. A więc dlaczego Pani "Lena" śpiewjąc te teksty, tak szarżowała. Zabrakło mi w Jej wykonaniach tej delikatności, tej subtelności, tej nostalgii, tak mocno wyczuwalnej w poezji Agnieszki Osieckiej. No, ale o gustach się nie dyskutuje. Pani "Lena" tak to czuje. A mnie osobiście bardziej podobał się śpiewający z gitarą Łukasz Jemioła. I tyle. A cały koncert był bardzo fajny, z czarnoskórą Sissy Davies włącznie.

paterek