UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
um elbląg i zbk idą po najmniejszej linii oporu. najlepiej ukarać lokatorów, ot co. a nie informują o tym, że jest możliwość odpracowania długu za lokale mieszkalne. i wcale to nie jest pomysł radnych miasta, lecz mój własny, który kilka lat temu podsunąłem prezydentowi. a może bytak "urzędasów', panprezydent wysłał w teren, by sprawszili jaka jest faktyczna przyczyba, dla czego ludzie nie płacą za mieszkania. a może mają powód?dyrekcja zbk i poszczególne jej "komórki"(czyt. rejony eksploatacyjne) biorą dość wysokie pensyjki i premie, natomiast społeczeństwo miasta ubożeje. kiedyś mówiono, że "zawada" jest sypialnią miasta, dziś cały elbląg jest sypialnią gdańska, olsztyna, warszawy. pracy w mieście nie ma, firmy upadają, absolwenci szkół wyjeżdżają z miasta. miasto nie robi nic, by wykszatłconych absolwentów zatrzymać. elbląska telewizja "cieszy się 'wyłącznie nowinkami z ratusza-a prezydent, to a tmto itp. elbląskie gazety lokalne też "nadskakują władzy', ale gdy jest jakiś "palący' problem, elbląscy dziennikarze milczą. i wszyscy są "szczęśliwi'. takim problemem jest właśnie sprawa z zbkzastanawiający jest fakt, czy sesje rady miejskiej są ogólnie dostępne dla mieszkańców, tak jak to jest w sejmie (można wejść i przysłuchiwać się obradom sejmu
florek