UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Myślę, że wymiana poglądów powinna być merytoryczna, a nie sprowadzać się do wzajemnej oceny, zresztą czasem formułowanej wręcz dziecinnie. Pan Aborygen wg mnie wcale" nie zasługuje "na miano osoby nawiedzonej, a po prostu patrzącej krytycznie na to, co się w mieście dokonuje. Przypomnę jedynie dyskutantom, że prezydent miasta nie oponował, nie pisał listów, petycji, nie stawał w obronie, kiedy dramatycznie kurczyła się fima ABB, potem Alstom, gdy likwidowano spółdzielczość (Plastyk, Renoma), gdy padał ZAS-Polmo i inne firmy produkcyjne. Z tą troską o "uwojskowienie" miasta jest jednak coś na rzeczy. Ja nie twierdzę, że wszyscy wojskowi, a zwłaszcza obecni, to zwolennicy SLD, ale wziąwszy pod uwagę, że często synowie kontynuują rodzinne tradycje, a także sposób myślenia, elektorat popierający tzw. lewicę tak szybko nie zaniknie. A do osoby złośliwie lokującej mnie w kolejce po wojskową grochówkę: - po pierwsze -grochówki nie lubię, po drugie - potrafię patrzeć szerzej aniżeli koniec własnego nosa. Natomiast w kierowanie się przez polityków wyłącznie kryteriami ekonomicznymi zwyczajnie nie wierzę.
fama