UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pani Gellert, mówiac o ochronie dokumuntacji medycznej w tym wypadku mija się z prawdą bo ta biedna dziewczyna nie była na nic leczona, chyba że szpital ma coś do ukrycia lub żeby dokumentacja mogła zostać sfałszowana. Podobnie jest z ochroną danych osobowych, które zostały ujawnione z pełna premedytacją, żeby społeczeństwu pokazać, że to jest panna, ma kochanka, jest ze wsi. To sugeruje, że jest to pólczłowiek i nie warto się tym przejmować. Głowę daję uciąć, że jak ta biedna dziewczyna umierała w XXI wieku w jednym z "najlepszych" szpitali w Polsce to NIKT Z PERSONELU MEDYCZNEGO SIĘ TYM NIE ZAINTERESOWAŁ, dopiero na obchodzie zauważono pewnie, że coś jest nie tak. Ktoś ma krew tej matki na rękach.

Hipokrates