UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
ten poprzedi tekst to ode mnie, chce cos jeszcze dodac. Od 9 lat jestem wlascicielka kota. Przygarnelam go jako doroslego i juz wykastrowanego, kiedy mialczal pod drzwiami mojego mieszkania. Wlasciciel sie nie odnalazl, wiec kot zostal u mnie. Moj kot w ogole nie wychodzi na dwor. Probowalam go wypuszczac, ale sie bal. Na smyczy tez nie chce wyjsc na dwor. Cale zycie spedza w mieszkaniu, dobrze ze mam chociaz balkon. Czy to jest kocie zycie?Najwyrazniej zostal w taki sposob wychowany przez poprzedniego wlasciciela, takiego samego milosnika zwierzat jak nsdap, czy sdd no i tego goscia, ktory lubi zwierzeta, ale w ZOO. Uwazam, ze to znecanie sie nad zwierzeciem, ale niestety nie moge juz nic zrobic dla mojego kocurka, oprocz tego ze o niego dbam i dobrze traktuje.