UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
I jeszcze tylko kilka spraw budzących moje zdziwienie, pomieszane z zażenowaniem: dlaczego ". .. wierni czytelnicy Paula Coelho. .. ", mieli by sięgnąć po Dostojewskiego właśnie (przy całym moim uwielbieniu dla tegoż autora), a nie np. po Borgesa, Manna, Singera, czy też rodzimych: Pilcha, Głowackiego, a może Stasiuka? Egoizm wyborów w tej dziedzinie wprost przystoi, ale żeby zaraz publicznie wyrażać nadzieję!? No i sport - cóż złego w tym, że promowany jest (dyskutowałbym czy najbardziej) zdrowy styl bycia i życia? Czy to rzeczywiście jedynie rozrywka? I czy uczestnictwo w tej, jak to zwał tak to zwał, rozrywce, musi odciągać od literatury Coelho i Dostojewskiego, by pozostać przy preferencjach czytelniczych Pawła Łobanowskiego!? No chyba, że ma to wpływ na kształtowanie konstrukcji psychicznej, a wtedy autorowi zalecam częste szachy przetykane grą w brydża!!! I widzę te tłumy zachęcone, pędzące łatać podziurawioną elbląską kulturę. Byle nie w stylu Łobanowskiego, bo w jego łataniu dziura na dziurze!
paterek