UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
W przedostatnim zdaniu swojej "opinii", Paweł Łobanowski podkreśla, że ". .. nie chce generalizować zjawisk, gdyż jego opinia będzie zdeterminowana przez doświadczenie i konstrukcję psychiczną, a co za tym idzie - zyska oddźwięk pejoratywny. " Po prawdzie, podobno odnosi to tylko (autor) do kultury społecznej, której na szczęście za Wikipedią definicji nie przytacza, ale i tak wpływ konstrukcji psychicznej na opinie o elbląskiej kulturze, tej materialnej i duchowej, przebija z każdego słowa. Podkreślam, wpływ konstrukcji psychicznej, bo przecież nie doświadczenia, na które Łobanowski się z determinacją powołuje. Wszak, jeśli doświadczenie w sferze kultury materialnej, nakazuje mu kopać leżącego, dyżurnego chłopca do bicia, jakim jest elbląskie nowe Stare Miasto, naigrywać się z być może nieudanego Dnia Hanzy, a w sferze kultury duchowej ubolewać nad językiem, to może i dobrze, że P. Ł. nie pisze już nic o kulturze społecznej. Jego doświadczenia z tej dziedziny mogłyby powalić na kolana najtwardszych konsumentów elbląskiej kultury.
paterek