UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Kiedys widzialam pozar, w ktorym na szczescie nikt nie zginal. Nie bylo tez bardzo duzych strat materialnych. Dlugo trwalo zanim przyjechala straz. Lokatorzy sami zajeli sie gaszeniem ognia. Strazacy po przyjezdzie zabrali sie za naprawe pompy, ktora z niewiadomych powodow nie dzialala. Kiedy lokatorzy juz prawie ugasili pozar, strazacy naprawili pompe i chlusneli nie wiadomo po co ogromnym strumieniem wody i dokonali w ten sposob wiecej zniszczen niz ogien. Brawa dla dzielnych strazakow.