UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Chciałabym podzielić sie swoimi odczuciami po ostatniej Gali "Filantrop Roku", jestem przedstawicielem stowarzyszenia, które złożyło wnioski dla 4 firm za okazane wsparcie w minionym roku, cieszę się, że jedna z nich wygrała /Kawiarnia "U Aktorów"Romana Badysiaka/, ale jednocześnie czuję niedosyt i rozczarowanie, bo byłam pewna, że wzorem lat ubiegłych wszyscy nominowani otrzymają list gratulacyjny i kwiatek /ten drugi niekoniecznie/, tym bardziej, że w momencie składania wniosków do Fundacji jej działacz bardzo naciskał, aby podczas uroczystości na sali był obecny właściciel bądź prezdstawiciel firm nominowanych, ale po co? Na telebimie na początku imprezy zostały wyświetlone nazwy wszystkich osób i firm nominowanych i potem byłi oni juz praktycznie niepotrzebni, wynika z tego, że teraz dodatkowo należałoby uhonorować nominowanych przez osoby lub stowarzyszenia wnioskujące do Fundacji? Owszem, część artystyczna była obszerniejsza niz dotychczas i wystąpiło więcej artystów, ale siedząc wśród tych właśnie nominowanych słyszałam, że są zawiedzeni i poczuli się odrobinę gorsi od 4 wskazanych przez Kapitułę Fundacji firm. Czyżby opłacenie występujących podczas Gali nie pozwoliło na zakup dwóch ryz ozdobnego papieru/ wpłynęły wnioski dla 40 firm i osób/ i wydruk podziękowań? Proszę o przemyślenie przez Funadcję przebiegu następnej Gali i jestem pewna, że proszę o to w imieniu nie tylko swoim!