UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Moje dziecko jadło swe pierwsze dania tylko ze słoiczków, i nie przez to, że nie chciało mi się gotować tylko dlatego, że wiedziałam co moje dziecko zjada. Weźmy na przykład taką marchewkę ze spożywczaka pędzona na jakiejś chemii żeby kolor był ładny i wielkość odpowiednia a w słoiczku gerbera, hippa, czy bobovity wiem co jest bo jest to podane w składzie, jest zatwierdzone przez Instytut Matki i Dziecka i jest dopuszczone do sprzedeży dla tak małych dzieci. Więc nie obarczajcie młodych rodziców za nieodpowiedzialnych lecz raczej racjonalnie myślących. I nawet jak z córką leżałyśmy w szpitalu pielęgniarki dawały dla dzieci deserki, zupki ze słoiczków.