UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Podpisuję się obiema rękoma pod tym co napisał Zdzichu. Pan Janusz był również moim nauczycielem. Zawsze był ciekawą postacią i pierwszą osobą, która grała nam jazz na lekcjach i w czasie przerw. To właśnie od niego czerpaliśmy pierwsze fascynacje muz. rozrywkową, uczyliśmy się tych wszystkich "kwaśnych" akordów. Grał nawet z nami w licealnym zespole jazzowym "Wave Motion" na basie co było dla nas, uczniów niezwykłym wyróżnieniem. Tak na marginesie to i Zdzichu Lach (który też był wtedy moim nauczycielem) grał tam na bębnach. To, że Pana Janusza już z nami nie ma to ogromna strata ale zostawił w nas wszystkich ślad po sobie. Rzeczy, których nasz nauczył na zawsze w nas zostaną. Zostaną jego kompozycje, których słuchaliśmy z ciarkami na plecach, kiedy wykonywał je "Smailing Band" (pamiętacie?). Panie Januszu - serdeczne dzięki za wszystko. Bartek Krzywda

MarKa