UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Współtworzyłem kiedyś taką szajkę. Aż łza kręci się w oku. Chciałoby się rzec "młodzi spryciarze". Tacy, którzy są postrachem sąsiadów brojąc co dzień na podwórku i do których grające w gumę rówieśniczki posyłają całusy wbrew woli matek. Ach, to były piękne czasy. Szajki były, są i będą. Na pewno każdy z nich będzie miał o czym opowiadać wnukom. I mimo, że nie popieram w żaden sposób kradzieży i uważam, że takie czyny należy ganić to jednak nie odbierałbym chłopakom dzieciństwa przez systemowe karanie. Niech rodzice zapłacą za szkody, złoją urwisom tyłki i sprawa rozejdzie się po kościach. Zakłady poprawcze wbrew nazwie jedynie demoralizują.

pan Janek