UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Przed koncertem zastanawiałem się, co może wyjść z następującego połączenia: elbląska orkiestra i chóry, gdańscy soliści i warszawski dyrygent? Wyszło całkiem nieźle. - Dyrygent nie miał problemów z prowadzeniem utworu. Czynił to wyraziście i bardzo zdecydowanymi gestami. Tempa poszczególnych części były urozmaicone. Całe "Requiem" trwało 51:07 min, więc nie za szybko. Natomiast "Lacrimosa" zarówno podczas koncertu i na bis wydała mi się nieco za wolna, zbyt "deklamacyjna". - Soliści, którzy nie byli debiutantami, okazali się bardzo wyrównani i zaśpiewali bardzo ładnie, jak przystoi profesjonalistom. - Chórzyści - amatorzy nadrabiali jakość młodzieńczym zapałem. - Orkiestra akompaniowała z wyczuciem i urozmaiconą dynamiką, chociaż "Dies Irae"czy "Confutatis" były dla mnie po prostu za ciche. W sumie jestem mile zaskoczony. Największe zastrzeżenia mam do akustyki. Sala Galerii El według mnie ma lichą akustykę. Dźwięk się "rozłazi" w bardzo dużym pogłosie. To dobra sala na wystawy plastyczne, ale nie na koncerty.
web