UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Oj dobrze, że nie Siwak. Co z geodezją? Ano nic specjalnego. Bardzo dobrze, że Pan Romanowski czyni takie sympozja w Elblągu - chwała mu za to. Chwała mu także, ponieważ on i prowadzone przez niego przedsiębiorstwo walnie sie przyczyniło do zaistnienia znaczących kroków w geodezji polskiej na niwie mapy numerycznej i wszystkich pochodnych jej zagadnień. To jest podstawowy materiał, na którym można budować wszystkie systemy informacji o terenie. A w tym dziele jeszcze wszystko przed nami. Szczególnie jak dokładnie przyjrzymy się starym województwom ościennym - obraz przerażający i źle rokującym. Za to sie weźcie uczestnicy sympozjum i jeszcze za jedno - za monopol państwa w prowadzeniu ośrodków dokumentacji geodezyjno-kartograficznej, które przerażająco golą obywateli i firmy - niczym pobratymiec fiskusa. Nie ma w tym systemie funkcjonowania ośrodków logiki i logistyki - firma, geodeta uprawniony tworzy mapę. Oddaje ja za darmo ośrodkowi. A ośrodek każe mu jeszcze za to słono płacić. Tym samym usługa w cenie zawiera wielki ładunek monopolu państwowego, który sprowadza sie nieraz w krańcowych przypadkach do 1/3 wartości prac. Gdzież tu ekonomia i podmiotowy stosunek państwa do obywatel. Piekielna lichwa - ot, co.
AborygenMiejscowy