UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Co do jednego zgoda 10 lutego to znacząca data dla elblążan z uwagi na fakt zaistnienia w tym mieście (oczywiście daleko później) władzy polskiej - mieniącej się ludową? Faktem jest niezbitym, że odbyło się to w wyniku działań wojennych prowadzonych przez Czerwoną Armię niedawnego sojusznika hitlerowców, który dzięki głupocie tych, że stał się ich dozgonnym przeciwnikiem i grabarzem. Moment zajęcia Elbląga przez Rosjan nie jest jednak żadnym wyzwoleniem lub iluzorycznym powrotem do macierzy (śmieszne bajeczki o korzeniach polskich), ponieważ jest tylko i wyłącznie zajęciem jeszcze jednego miasta na wrogu, z którym trwa wojna. A niby sojusznik polski obdarowany jest tymi ziemiami (skądinąd bogato zainwestowanymi jak i doszczętnie splądrowanymi przez agresora) a także, albo przede wszystkim pozbawiony jest ogromnego areału ziemi na wschodzie, gdzie nigdy Ruś nie sięgała o obszarze sięgającym minimum dwukrotności areału ziemi odzyskanych. Władza ustanowiona przez Rosjan była jedynie agendą ich instytucji znanej prominencji i chwała Polakom, że udało się im przez 50 lat wyzwolić. To inna sprawa, że rzeczeni Polacy nie wiedzą, co z tą wolnością zrobić i praca u podstaw jak i budowanie cywilizowanego społeczeństwa jest dla nich większym progiem niż jakiekolwiek powstanie lub walka zbrojna - no, ale to już taka nacja, która kocha symbole a chodzi w dziurawych butach żyje historią mając za nic ludzi przedsiębiorczych i inteligentnych uważając ich za powód swoich życiowych niepowodzeń.
AborygenMiejscowy