UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Lubię zwierzęta, ale jako mieszkanka Zawady i mama prowadząca codziennie dziecko do przedszkola chodnikiem pomiędzy psimi kupami robi mi się niedobrze. Nie wspomnę już o wypuszczeniu dzieci na dwór (chociażby zimą), kiedy to wszystkie skwerki są dokumentnie obsrane. Do tego jedyna górka w okolicy najbardziej oblegana przez maluchy (przy "Biedronce") znajduje się w sąsiedztwie za przeproszeniem psiego sracza!!!!! z którego i tak nie ma pożytku. W życiu nie uwierzę w słowa tych, którzy się wypowiadają. ."ja po swoim psie sprzątam. .. " chyba, że w domu, jak zesra się na dywan!!!!! Jak długo żyję i chodzę po naszych ulicach i parkach NIGDY, PRZENIGDY nie widziałam właściciela, który miałby ze sobą torebkę i zbierał odchody swojego pupila. A są miasta (nawet u nas w kraju), które z tym problemem sobie poradziły. Powinny być wlepiane solidne mandaty za niesprzątanie po swoim psie, a przede wszystkim zwiększone opłaty za takiego zwierzaka. Skoro ktoś świadomie podejmuje się utrzymywania zwierzaka, niech będzie świadomy konsekwencji, że opowiada za niego.

fruzia