UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
A czemu ja niedobry czlowiek nie poinformowalam szanownej p. kierowniczki o tym psie???? A no bo wiedzialam jak skonczy!!!!. Zaden pies w takim stanie nie mial prawa opuscic schroniska. Jako dowód niechlujstwa, zaniedban i okrucienstwa. Nie on pierwszy. Więc rozpaczliwie szukalam mu domu. I puscily mi nerwy, bo on w piątek mial juz tak rozdrapaną okolice wokół oka, że niemozliwosćią bylo nie zauwazyc tego. Balam się, ze zostanie uspiony. Wiec napisalam do Pani!!! Wczesniej konsultowalam to z p. Mickiewicz. Ona stanowczo odradzala rezerwacji. I miala rację. Ten piesek nie doczekal się adopcji. Zagryziony- PAPIER ZNIESIE WSZYSTKO!!!! A Jasia proszę w to nie mieszac. Jasiu byl wożony codziennie na kroplówki. Jasia moglam karmic. Jasia moglam myc. Ale Jasiu był tak wyglodzony, ze ostatecznie wysiadly mu nerki i wątroba. Tamte psy biegaly, szalaly, wskakiwaly na budy- cieszyly się!!! Były silne. Szkoda mojego zdrowia. Już dawno trzeba bylo zgłosic sprawę do innej instytucji. I pluję sobie w twarz, ze posluchalam innych!
Aleksandra cnota