UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Wszak nie jestem mamą, bo niestety poroniłam. Ale chciałam podziękowac połonej p. Ewie, która ponoc inne rodzące nie lubią. Szczegolnie jej dziekuje, ze ze mna po tym cos sie stało wysłuchała i porozmawiała ze mną. Szczerze byłam zaskoczona, ze akurat ona mi pomogła, bo inne pacjentki zle o Niej mówiły, dlatego nie spodziewałam sie reakcji z jej strony. Na oddziale była inna pani, która pozwoliła mi 5 godzin leżec w krwi, bo czekała na decyzje lekarze. ja dopytywałam sie czy moge wstac i sama sie umyc(miałam zalecenie, ze mam lezec), wstyd mi było by ktos obcy mnie przebierał lub mył. Męza, nie chcieli wpuscic, bo popołudniu sa odwiedziny, dopiero po jego ostrej reakcji zajeli sie mna. Wstyd mi było, bo wszystko było brudne. Pozniej pielegniarka mnei przeprosiła, ale co mi po tym jak ja ponad 5 godzin tak lezałam. Ale mam nadzieje, ze nastepnym razem tak nie bedzie. Ogolnie pielegniarki z Wojskowego zajmuja sie swietnie pacjentami, amam nadzieje, ze moze i w tym roku, albo na poczatku nowego roku wróce tam urzodzic. Pozdrawiam Pani Ewe połozna